Fajny Piątek, ale na zero

Krzysztof Piątek zadebiutował dla Herthy Berlin w 67. minucie meczu z Schalke Gelsenkirchen. Gola nie strzelił, ale z nim w składzie Hertha wyglądała zdecydowanie lepiej, niż bez niego.

Już osiem minut po wejściu na boisko napastnik kupiony z Milanu za 27 mln euro, uderzył piłkę głową, a ta przeleciała nieznacznie nad poprzeczką. Potem jeszcze raz strzelał niecelnie, ale w miarę groźnie. A jeszcze później mocno przeszkadzał obrońcom. Nie zrobił niczego wielkiego, jednak nie dostawał podań. Troszkę podobnie jak w Milanie, kliubie, z którego odszedł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

>