Bednarek na karuzeli w Liverpoolu

Zmierzający w wielkim stylu po mistrzostwo Anglii piłkarze Liverpoolu wsadzili Jana Bednarka i jego kolegów z Southampton na prawdziwą karuzelę. 4:0.

Do przerwy było bez bramek i lekko pachniało sensacją. Ale po przerwie gospodarze przyspieszyli i polski obrońca nie wyróżnił się specjalnie na korzyść. Był zamieszany przynajmniej w stratę dwóch, a może i trzech bramek. Raz nie udało mu się przeciąć podania, innym „The Reds” zakręcili nim we wszystkie strony. Ta poprzeczka wisiała jednak zbyt wysoko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

>