Debiutancki trafienie Piątka dla Herthy. Ale po Pucharze Niemiec

Krzysztof Piątek w 39. minucie meczu 1/8 finału Pucharu Niemiec strzelił swojego pierwszego gola dla Herthy Berlin. Do przerwy goście prowadzili 2:0. Prowadzili tyle nawet do 76. minuty. A przegrali 2:3 po dogrywce.

Piątek zadebiutował w Hercie w piątek, w Bundeslidze. Też z Schalke, tylko u siebie. Zagrał od 67. minuty, skończyło się 0:0. Teraz wystąpił od pierwszej minuty i były efekty.
W 12. minucie podaniem na skrzydło rozpoczął akcję, po której jego partner w ataku Pascal Koepke (syn reprezentacyjnego bramkarza Andreasa Koepke) zdobył prowadzenie. W 39. min. po szybkiej kontrze tenże Koepke podał Piątkowi, a ten sprytnym strzałem spoza obrońcy, z jakichś 13 metrów posłał piłkę w lewy róg. Ta przewinęła się pod pachą bramkarza.
Do przerwy Hertha prowadziła 2:0. Nawet, gdy w 76. min. Paul Caliguri trafił na 1:2 zdawało się, że berlińczycy dowiozą awans. Ale kilka minut później pozwolili gospodarzom wyrównać.
Dogrywka. W 104. min. popchnięty Jordan Torunarigha wyleciał poza linię autową i upadł przy ławce rezerwowych gospodarzy. Próbował podnieść go ich trener David Werner. Zawodnik mu się wyrwał, odepchnął go, a drugą ręką porwał skrzynkę z napojami i cisnął o trawę. Dostał za to drugą żółtą kartkę, następnie czerwoną i już nie tylko na skutek popchnięcia wyleciał z boiska. Szkoleniowiec Schalke za przepychankę też dostał czerwoną kartkę. To było akurat dziwne.
Osłabieni przyjezdni mimo to mogli wygrać, szansę miał m.in. Piątek. Jednak nie tylko nie wygrali, ale i nie doczekali do karnych. Pozwolili rywalom na kontrę. Benito Raman przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów, a następnie posłał ją między nogami bramkarza. Akurat bramkarze tego wieczoru się nie popisywali. Cztery z pięciu bramek padały, gdy piłka przetaczała im się między nogami względnie pod pachą. Tak czy inaczej, do ćwierćfinału weszło Schalke Gelsenkirchen.
Herthę czeka już tylko liga. Dobra wiadomość dla Piątka – w końcu zagra w Niemczech z kim innym niż Schalke.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

>