Lewy – Werner 0:0

Mecz na szczycie Bundesligi pomiędzy Bayernem a RB Lipsk i pojedynek najlepszych strzelców ligi – Roberta Lewandowskiego z Timo Wernerem – rozczarował. Nie było bramek, w tabeli zachowane zostało status quo. Prowadzi Bayern.

Sędzia odwołał rzut karny Roberta Lewandowskiego, a Timo Werner zaliczył pudło sezonu. „Lewy” już ustawił sobie piłkę na 11. metrze, szykował się, żeby strzelić 23. gola w sezonie. Sędzia jednak złapał nagle za słuchawkę, pokazał palcami prostokąt VAR i słusznie uznał, że Polak nie może strzelać. Tuż przed tym, jak Dyton Upamenaco faulował go w polu karnym, Polak był na spalonym.
Timo Werner był jeszcze bliżej bramki Manuela Neuera. Nie miał koło siebie żadnego obrońcy, był tylko on, piłka i bramkarz. Niemiec strzelił, a Monachium odetchnęło, gdy piłka poleciała daleko od bramki.
W klasyfikacji strzelców nadal 22: 20 dla Lewandowskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

>